Przygotowaniem do druku (zwanym czasem prepressem) zajmuję się zawodowo już grubo ponad 30 lat, a większość tego czasu jako freelanser.
Kiedyś pracowałem dla drukarni; małych, dużych i bardzo dużych.
Dla klientów z mojej lokalnej przestrzeni gospodarczej przygotowując im do druku niewielkie nakłady – wizytówki, ulotki, katalogi.
Dla tych działających na międzynarodowych rynkach, gdzie produkcja poligraficzna szła, bywało, i w milionowych nakładach – to były etykiety, różnego rodzaju opakowania, foliowe, kartonowe…
Wreszcie sam zostałem projektantem (a w końcu i fotografikiem), bo samemu szybciej i łatwiej było stworzyć od podstaw projekt graficzny (a do tego zrobić odpowiednie zdjęcie), niż wytłumaczyć komuś, o co idzie…
To były czasy!
Były – minęły. Umiejętności pozostały.
*
Lubiłem tamto zajęcie. Dlatego, choć obecnie zajmuję się zupełnie czymś innym, to i dziś od czasu do czasu biorę na warsztat jakiś temat, oczywiście jeśli mnie to tylko wystarczająco zaciekawi…
Leszek Sulich
kontakt: leszek@pracefabryki.pl
